ODWAŻNYM KROKIEM Z NOWYM ROKIEM!

2020 rok przyniósł wiele zawirowań i trudności. Warto jednak pamiętać, że „nie ma tego złego, co by na  dobre nie wyszło”. Głowa do góry! Wszyscy się czegoś nauczyliśmy. Cieszmy się od samego początku, bo nowy rok to nowe możliwości. 

Marzenia siłą sukcesu

Ubiegły rok – w przeciwieństwie do pozostałych lat – mocno mnie zaskoczył. Przyniósł nowe „życiowe testy” do rozwiązania, zarówno w sferze prywatnej, jak i biznesowej. Bywało różnie, lecz po każdym teście rosłam w siłę. Pewność, że sobie poradzę przewyższała niezbyt optymistyczny całokształt. A to wszystko dzięki planom i marzeniom. To dzięki nim powstało kilka nowych kursów w Baby In Lens, idąc za ciosem po tak przez Was lubianym kursie  Sesja noworodkowa od A do Z  , bo na rozwój i naukę nigdy nie jest za późno.

„Niemożliwe”? Tego w słowniku nie ma!

Stworzenie noworodkowych kursów instruktażowych wynikało z refleksji: „Dziel się tym, co potrafisz robić najlepiej i spraw, by czyjeś „niemożliwe” stało się możliwe”. Od tamtej pory – z jeszcze większą przyjemnością – robię to, co kocham i spełniam marzenia fotograficzne. Wiem też, że kursy i warsztaty, które organizuję niosą ze sobą odpowiedzialność. Odpowiedzialność za Was – za moje kursantki.

Gdy szkolę, odkrywam przed Wami moje doświadczenia, sposoby oraz metody, które wykorzystuję w pracy z noworodkami. W szkoleniach oddaję dużą cząstkę siebie i pokazuję mój świat fotografii. Czasem jednak – tak po prostu – przychodzą wątpliwości i pytanie: czy ta cząstka jest wystarczająca?

Wiadomości, które od Was otrzymuję przeganiają wątpliwości w mig:

 „Dzięki Tobie nabrałam pewności siebie”, „Zmotywowałaś mnie do pracy”, „Twoje szkolenie z fotografii noworodkowej to najlepiej zainwestowane pieniądze w odkrywanie talentów” – to największa nagroda.

Z ludźmi i dla ludzi

Od zawsze chciałam pracować z ludźmi i dla ludzi. Na początku, zarówno podczas fotografowania, jak i w relacjach z klientami nie było idealnie. Wiedziałam jednak, że wszystko wymaga cierpliwości i czasu, więc uczyłam się i… byłam cierpliwa. W zamian za to otrzymałam stuprocentowe przekonanie, że fotografia noworodkowa (i praca z ludźmi) jest tym, co mnie wypełnia i napędza.

Opanowałam warsztat i nauczyłam się słuchać ludzi. Przez uważne słuchanie zaczęłam wyraźniej dostrzegać oczekiwania i pragnienia moich klientów. Nauczyłam się wyłapywać to, co lubią i z czego są naprawdę zadowoleni. 

Moi klienci jednak to nie tylko osoby, które fotografuję. To również Wy  – moje kursantki Wiem, że płatny i nieograniczony dostęp do szkolenia z fotografii noworodkowej to nie wszystko. Pamiętajcie, że nie zostawiam Was samych z tym, czego Was nauczyłam. Zawsze możecie liczyć na moje wsparcie. Nie krępujcie się więc i pytajcie o wszystko. Pomogę na tyle, na ile będę potrafiła, na podstawie mojego doświadczenia

Ambitne plany, konsekwencja w działaniu i pasja to sposób na „niemożliwe”. Skutecznie eliminują nie tylko objawy braku wiary w siebie, lecz również to, co jest przyczyną niepowodzeń. Wzmacniaj swoją wewnętrzną siłę – czerp pozytywną energię z kontaktów z ludźmi. Spełniaj marzenia, bądź cierpliwa i zawsze miej apetyt na więcej!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nazywam się  Marta Szczebelska i jestem założycielką marki Baby In Lens. Od 10 lat
fotografuję i uczę fotografować. Na blogu chcę
dzielić się poradami związanymi z tematami fotograficznymi.

Baby In Lens na FB

Sklep Baby In Lens