Zrozumieć noworodka – to nie takie trudne!

„Zwariowała! Jak mam go zrozumieć, skoro nie potrafi jeszcze mówić!” No właśnie, nie mówi, ale potrafi Ci bardzo dużo przekazać! I to nawet nie jest takie trudne, żeby to „usłyszeć”. Wystarczy trochę empatii i uważności.

Ale od początku..

Do napisania tego wpisu zainspirowały mnie obserwacje podczas warsztatów i problemy moich kursantek. Wiele z nich ma problem z maluchem, który nie śpi podczas sesji noworodkowej. Przyczyny mogą być różne, jak np. wiek maluszka, ale o tym rozpiszę się innym razem. Samo obudzone maleństwo to nie problem podczas sesji rodzinnej/lifestylowej, ale jeśli chcemy bezpiecznie i efektywnie pozować naszego małego człowieczka, to musi spać, aby sesja była dla niego przyjemna.

Jeśli ktoś mi mówi, że zdarzają mu się same nie śpiące noworodki na sesji, a zrobił tych sesji już sporo, to nie może być przypadek. Biorąc pod uwagę logikę, jest po prostu niemożliwe, żeby wszyscy modele trafiali się tak oporni i aktywni!

Jeśli zapewnimy maleństwu takie warunki w studio, żeby jego sen był niczym niezakłócony i spokojny i nadal nie idzie nam pozowanie i maluszek się wybudza, to być może problem tkwi w tym, że go nie słuchamy? Taki mały człowiek nie umie jeszcze mówić, ale doskonale przekazuje nam informacje, kiedy i co mu się nie podoba. Nie mówię tutaj o płaczu, bo to jest już wołanie o pomoc 😉

Na co zatem zwrócić uwagę podczas współpracy z kilkudniowym modelem?

Nie każdy mały model lubi każdą pozycję. Tak samo, jak my-też nie wszystko lubimy, prawda? Bo musisz zdać sobie sprawę, że noworodek to też człowiek, tylko malutki i nie umiejący mówić w naszym języku. W jakim języku mówi ten mały człowiek? W języku ciała!

Kiedy nie podoba mu się jakaś pozycja, na pewno da Ci znać. Może zacząć się rozbudzać, spinać, wyginać. To oznaka, że nie do końca mu odpowiada to, co robisz. Istnieje jedna świetna wskazówka jak rozpoznać, kiedy dziecko jest w głębokim śnie, a kiedy w płytkim (łatwym do wybudzenia). 

Wystarczy, że przyjrzysz się uważnie jak oddycha. Jeśli jego oddech jest krótki i szybki to może oznaczać, że Twój dotyk może łatwo go wybudzić i nici z pozowania. Jeśli natomiast oddycha miarowo, spokojnie i głęboko to jest ten moment, kiedy pozowanie nie powinno wyrwać go z cudownego snu o mleczku.

Co się zazwyczaj dzieje, jeśli nie wsłuchujemy się w modela?

Dziecko zaczyna się rozbudzać podczas pozowania, mimo jego sygnałów (których nie zauważamy) próbujemy dalej, w końcu rozkręca się na tyle, że zaczyna płakać. Próbujemy go ululać, oddajemy mamie na karmienie i bujanie, nie czekamy aż zaśnie głębszym snem i sytuacja zatacza koło. Jaki jest efekt? Sesja trwa o wiele za długo, koniec końców udaje nam się zrobić parę fajnych ujęć okupionych stresem, potem, i łzami. Zmęczona porodem mama ma serdecznie dość, tata właśnie obudził się po godzinnej drzemce na kanapie, a maluch… zasypia w drodze powrotnej w foteliku i śpi tak do wieczora, aby w nocy pokazać rodzicom, kto tu rządzi 🙂

Podsumowanie

Fotografia noworodkowa to specyficzna dziedzina, gdzie trzeba mieć w sobie sporo empatii i uważności. Pielęgnuj w sobie te cechy i słuchaj swoich modeli.

A jeśli jeszcze nie do końca pewnie czujesz się z pozowaniem, to zapraszam Cię na warsztaty stacjonarne do Gdyni. Jeśli do Gdyni masz za daleko, to zawsze pozostają kursy on-line z Baby In Lens, jak np. „Kursofilm-Sesja noworodkowa od A do Z”., gdzie krok po kroku przeprowadzę Cię za rękę przez bezpieczną sesję noworodkową.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nazywam się  Marta Szczebelska i jestem założycielką marki Baby In Lens. Od 10 lat fotografuję i uczę fotografować. Na blogu chcę dzielić się poradami związanymi z tematami fotograficznymi.

Baby In Lens na FB

Sklep Baby In Lens